Gry dla dziewczyn doskonałą rozrywką

Ostro ostatnio chorowałem. Zdarza mi się to naprawdę sporadycznie, ostatni raz prawdopodobnie z 3 lata temu. Dlatego nawet byłem szczęśliwy, że dostanę kilkanaście dni wypoczywania bez uczucia przepuszczania przez palce czasu – jak wiadomo,wiemy przecież, że nic nie liczy się bardziej, niż zdrowie.
Nie wierzyłem jak duże mam tyły w obowiązkowych lekturach, a więc od razu wziąłem się do ich nadrobienia. Ponieważ czytam dużo i szybko już po dwóch dniach nie miałem co robić. Zaczęło się zatem bezcelowe gapienie w ekran telewizora, a następnie wertowanie seriali (setny raz) i więcej czasu zabierało mi zdrowienie tym bardziej czułem się chory. Ten kto nie ma co robić podczas choroby świetnie wie co mam w zamyśle.

I nagle ziomek powiedział abym posprawdzał w internecie gry online za darmo.
Dziwnym trafem nigdy nie pasjonowały mnie gry sportowe, a te logiczne całkiem się nie liczyły z powodu tego, że od Wysokiem temperatury bolała mnie głowa, więc postawiłem na gry dla dzieci. Zabawy miałem co nie miara, ponieważ to często gry ze stworkami które uwielbiam, a do tego bardzo kolorowe idealne dla człowieka znudzonego obijaniem się pod kołdrą.

Wtedy przypomniałem sobie jaką sławę zrobiła ostatnio gra „narysuj swojego szefa”. Polegała na dobraniu idealnych włosów, szmatek, uszu itp. i zachciało mi się kogoś zaprojektować. Pech chciał, że tej gierki nie odnalazłem, lecz do szkicowania perfekcyjne okazały się gry dla dziewczyn. Polegają praktycznie na tym samym, a więc ubiera się dziewczynkę w sukienkę (wielki wybór), możemy jej pomalować policzki, dołożyć kolczyki. Wydawać by się mogło że mi, facetowi znudzi się ta cała zabawa po 5 minutach, ale jak zacząłem malować wszystkie dziewczyny, babcie to nawet nie zauważyłem jak przestałem być chory i trzeba było wrócić do roboty.
Obecnie choruje kolega i kiedy mu podesłałem link z ubierankami to z początku się mocno ze mnie nabijał, lecz od dwóch dni jak próbuję się z nim skontaktować to krzyczy na mnie iż mu przerwałem stylizację jego żony i że kiedy już mu się uda wtedy oddzwoni. Oczywiście wciąż nie zadzwonił.