Kubki reklamowe – następna moja inwestycja
Jak już uprzednio napisałem, rozkręciłem kilka lat temu przedsiębiorstwo reklamowe, w którym zakupienie spawarki stworzyło mi okazję zdobyć sporo czasu wolnego. Dzięki temu mogłem poprawiać przedsiębiorstwo i jedną z wielu z gałęzi były gadżety.
Zapalniczka z nadrukiem to rzecz, z jaką stykamy się w wielu miejscach, dlatego coś mi mówiło, iż muszę się za to wziąć.
Techniki robienia podobnych produktów są zróżnicowane: są to grawerowanie, nadruk, tampodruk itp. Aby spenetrować sektor wybrałem się na odpowiednie targi,gdzie oprócz firm oferujących gadżety można spotkać firmy produkujące maszyny do ich wytwarzania. Bardzo wiele przedsiębiorstw sprzedaje smycze reklamowe i wcale to nie dziwi, gdyż prawdopodobnie wielu z nas posiada na smyczy przyczepione klucze czy pendrive poprzez co firmy promujące się w ten sposób są marketingowo widoczne. Prawie wielu z nas pije również każdego ranka kawę co oznacza, że kubki były tam widoczne prawie tak samo gęsto co smycze reklamowe.
Zatem po imprezie postanowiliśmy że zaczniemy sprzedawać. Dzięki znajomościom jakie podczas nich nawiązaliśmy (ja i mój wspólnik) byliśmy w stanie trochę taniej kupić specjalistyczne maszyny i rozpocząć produkcję. Zupełnie jak ze spawarką, wchłonięcie tych wszystkich maszyn zajęło nam trochę czasu.
Na starcie chcieliśmy sprzedawać wszystkie gadżety jak najtaniej, więc zapalniczki czy smycze na których chcieliśmy drukować nabywaliśmy w super cenach, co jednak odbijało się na ich słabą żywotność. Później dotarło do nas że nasi klienci niekoniecznie chcą rzeczy badziewnych, że dla nich liczy się przede wszystkim jakość. Przecież wiele one o nich mówią. Sam pamiętam jak bardzo się wkurzyłem gdy zapalniczka którą dostałem na promocji fajek przestała działać po 3 dniach służenia. Z tego powodu do produkowania rozpoczęliśmy stosować sprzęt produkowany we Włoszech, kubki z kraju nad Wisłą a smycze z Węgier. Polscy kupujący byli zakochani i byli skłonni zapłacić za nasz wkład odrobinę więcej niżeli innym firmom.
Wiadomo jednak produkty reklamowe to nie tylko zapalniczki czy kubki. Wyrabialiśmy też breloczki, długopisy.
Po kilku latach bardzo dobrze przypominam sobie tamte czasy – bardzo dużo ciekawych zleceń i tabuny uradowanych kupujących i co warte wspomnienia wiele satysfakcji z codziennej pracy.